Strona internetowa czy Booksy? Dlaczego jedno nie zastąpi drugiego

Po co mi strona internetowa? Przecież mam Booksy.”

To zdanie słyszałam już wiele razy.

I szczerze? Rozumiem takie podejście.

Aplikacje do rezerwacji są wygodne. Klientka może szybko sprawdzić dostępne terminy, wybrać zabieg i umówić wizytę bez dzwonienia do salonu.

Problem zaczyna się wtedy, gdy aplikacja do rezerwacji staje się jedynym miejscem, w którym pokazujesz swoją markę.

Klientka nie kupuje tylko zabiegu

Jako technik usług kosmetycznych wiem, że klientki bardzo często wybierają nie sam zabieg, ale osobę i miejsce.

Zwłaszcza jeśli mówimy o zabiegach z wyższej półki.

Zanim umówią wizytę, chcą zobaczyć:

  • komu powierzają swoją skórę,
  • jak wygląda salon,
  • jakie wartości stoją za marką,
  • czy czują, że to miejsce jest dla nich.

 

I właśnie tego nie pokaże żadna aplikacja do rezerwacji.

Dlaczego wiele salonów wygląda w internecie tak samo?

Wyobraź sobie dwie kosmetolożki.

Obie mają podobne ceny.

Obie oferują mezoterapię, peelingi i zabiegi pielęgnacyjne.

Obie są dostępne w aplikacji do rezerwacji.

Jak klientka ma zdecydować, którą wybrać?

Najczęściej zaczyna porównywać ceny.

Bo nie ma wystarczająco dużo informacji, żeby dostrzec różnicę.

Własna strona internetowa dla salonu kosmetycznego pozwala tę różnicę pokazać.

 

Strona internetowa buduje zaufanie

Kiedy projektuję strony dla marek beauty, zawsze myślę o jednym:

Jak sprawić, żeby klientka poczuła zaufanie jeszcze przed pierwszym kontaktem?

Czasami wystarczy dobrze pokazane wnętrze.

Czasami zdjęcie właścicielki.

Czasami historia marki.

To właśnie takie detale sprawiają, że marka staje się bardziej ludzka i zapamiętywalna.

 

A co z Google?

To kolejny argument za własną stroną internetową.

Jeżeli prowadzisz salon kosmetyczny, gabinet kosmetologiczny lub klinikę medycyny estetycznej, prawdopodobnie chcesz być znajdowana również przez osoby, które jeszcze Cię nie znają.

Takie klientki wpisują w Google:

  • kosmetolog + nazwa miasta,
  • salon kosmetyczny + nazwa miasta,
  • depilacja laserowa,
  • mezoterapia igłowa,
  • stymulatory tkankowe.

Bez własnej strony internetowej trudno wykorzystać ten potencjał.

 

Najlepsze rozwiązanie? Połączyć jedno z drugim

Nie uważam, że trzeba wybierać pomiędzy stroną internetową a aplikacją do rezerwacji.

Wręcz przeciwnie.

System rezerwacji powinien ułatwiać klientkom umawianie wizyt.

Strona internetowa powinna budować markę i zaufanie.

Dopiero połączenie tych dwóch elementów tworzy spójne doświadczenie klientki.

 

Podsumowanie

Booksy, czy inne systemy rezerwacji świetnie sprawdzają się do zarządzania kalendarzem.

Ale nie opowiedzą historii Twojej marki.

Nie pokażą atmosfery salonu.

Nie zbudują profesjonalnego wizerunku.

Dlatego własna strona internetowa dla salonu kosmetycznego nadal pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi budowania marki beauty online.

Bo Twój salon to coś więcej niż kalendarz wizyt.

I warto to pokazać klientkom.

recepcja-salonu